Czego się dowiedziałam z seriali

Dwie zaliczone pod rząd infekcje wirusowe spowodowały, że zaczęłam oglądać  seriale. Serial – ekskjuzmi za pardą – to nie „Klan”, tylko wielkie budżety, scenariusze pisane przez całe zespoły, znakomici aktorzy, dbałość o szczegóły. Zwykłe filmy mogą się wypchać. Być może przyszłość przemysłu filmowego jest w serialach, kto wie. Z seriali dowiedziałam się kilku prawd o

Wymiana ciepła (czyli oddaj innym swoje niepotrzebne ubrania)*

Kiedy zaczęłam robić porządki zen stanęłam przed zagadnieniem: co zrobić z ubraniami, których już nie potrzebuję. Na pewno są ludzie, którzy są w stanie sprzedać na Allegro swoje stare ciuchy i w gratisie dołożyć teściową. Ja nie. Już sam fakt, że trzeba coś zapakować starannie, a potem odstać swoje na poczcie, zniechęca mnie skutecznie. Pojemniki

Hygge-srygge

Z ostatnich doniesień prasowych wynika, że jeśli człowiek ma ciepłe kapciochy, szlafrok, herbatę w kubku wielkości nocnika i stół z desek, to jest hygge. Hygge to jest taki jakby zen, tylko z Danii. Wyszukiwanie hygge w grafice Google, na Pintereście i na Instagramie daje efekty dość monotonne: kominek (a podobno robią smog, ale to może