Skąd ty bierzesz na to czas?

Dzisiaj zaspokoję Państwa ciekawość i odpowiem na stawiane mi często pytanie „Skąd ty bierzesz na to czas?” Kiedyś wszystkim, którzy pytali „Skąd ty bierzesz na to czas?”, miałam ochotę odpowiedzieć „Wygrałam na loterii”. Nigdy tego nie zrobiłam. Powstrzymywało mnie głębokie osłupienie, głównie dlatego, że pytanie to zawierało w sobie (zazwyczaj) ocenę. Jest ono dokładnie takie

Kiedy ktoś ci mówi…

Kiedy ktoś ci mówi: Nie chodzi mi o pieniądze, tylko o zasadę. Zrobiłam to dla rodziny (dzieci, firmy, dla ciebie). Bardzo go lubię, ale… Żartowałem! Nie mam nic do ukrycia. Tak tylko pytam. Ja tylko chciałem ci pomóc. Sprawa jest trudna i skomplikowana. To jak za darmo. Będę mówić krótko. Nie zajmę dużo czasu. Nie

Takie geny – trzy historie na Dzień Niepodległości

To moi dziadkowie – Anna i Władysław. Żyli na kolonii wsi Bobrówka na Podlasiu. Przez wiele miesięcy ukrywali oficera białej armii, uciekającego po rewolucji. Człowiek ten nie miał przy sobie nic,  a chciał się jakoś odwdzięczyć i dał im jedyne, co miał: recepturę na ser żółty (te sery pamiętam z dzieciństwa). Tak się zaczęły sery