Gramatyczni naziści

Gramatycznym nazistom wcale nie chodzi o czystość języka, poprawianie innych to popuszczanie złości i frustracji. To polonistyczne ZOMO, językowy odpowiednik Faszyn from Raszyn. Wątpię, żeby ortograficzni naziści byli w stanie kupić używany samochód. Śledzisz sobie spokojnie jakiś wątek na fejsbuniu, aż tu nagle! W sumie wcale nie nagle, bo zjawisko zaczyna przybierać rozmiar pandemii: jakaś

Teatrzyk Rodzina Patologiczna. Maść

Teatrzyk Rodzina Patologiczna przedstawia doskonałą maść do skóry suchej i atopowej   Córka: – Aaaa. Kupiłam świetną maść, jak byś potrzebowała, to sobie korzystaj. Ja: – A, dobra. Dziękuję. Córka: – Tylko ona ma jedną wadę. Ja: – Cenę? Córka: – Nie. Śmierdzi. Ja: – Tak? A czym? Córka: – Właśnie nie wiem. (odkręca maść, wącha.) Tak

Cave canem (strzeż się psa)

Pozdrawiam Cię, pani Głupoto. Nie dotyczy Donalda Trumpa, o nie, dotyczy głupoty codziennej, z którą stanęłam oko w oko na ulicy. Wiecie, jak to jest. Człowiek  jest zmęczony. Wychodzi z psem z założeniem: to będzie krótki i gówniany spacer, trudno u-ha-ha, lepiej tak, niż się przewrócić ze zmęczenia. Ale w trakcie się rozkręca, zmęczenie mija,