Inspiracje i przydasie

Pomyślałam sobie, że od czasu do czasu warto by się było wymieniać inspiracjami (książkami, filmami, miejscami, które są tuż za rogiem, a inni niekoniecznie o nich wiedzą), pomysłami na spędzenie czasu i rozmaitymi przydasiami. Inspiracje i przydasie są bez porównania lepsze od dobrych rad.

We wtorek w nocy obejrzałam film tego pana   (klik,klik). Bardzo interesujący, aliści w środę rano okazało się, że – jak kiedyś wspominałam – żyję na mentalnej Czukotce. Film został nakręcony w 2012 roku i od tamtej pory jego bohater zdążył już napisać książkę na temat diety 5:2. Dla tych, którzy, jak ja, nie mieli pojęcia o jej istnieniu: pięć dni w tygodniu je się jak zazwyczaj, dwa dni (najlepiej nie sąsiadujące ze sobą) ogranicza spożycie do 500 kalorii dziennie (dla kobiet, dla mężczyzn – 600 kalorii). Dla mnie ma to sens. Człowiek jest ofiarą swojego przystosowania do naprzemiennych okresów głodu i dostępu do jedzenia. Jedzenie nigdy nie było tak łatwe do zdobycia jak obecnie. Człowiek nie głoduje, bo zewsząd czyha na niego pożywienie, za którym kiedyś musiał się nieźle nabiegać albo naschylać do niego.

Kalkulator na telefon. Absolutne odkrycie. Wszystkie systemowe mnie osłabiały, zawsze było z nimi coś nie tak. Ten polega na tym, że ekran traktuje się jak kartkę. Piszesz ręcznie, a aplikacja zamienia te bazgroły na drukowane i oblicza wynik. Tu jest na iOS, a tu na androida.

Givebox. Bardzo bym sobie życzyła, żeby był w mojej okolicy, ale na pewno go nie zmontuję sama, ponieważ jestem kobietą średniowieczną i nie mam siły. Niemniej od dawna marzy mi się miejsce, w którym można zostawić niepotrzebne już rzeczy, a wziąć takie, które komuś innemu nie są potrzebne. Bardziej szczegółowo tutaj .

Jakiś czas temu odkryłam, że odręczne notatki (nie wszystko się da obejść klawiaturą, niestety) najlepiej robi mi się  ołówkiem. Najchętniej automatycznym. Wśród automatów na prowadzenie wysuwa się Kubuś – ołówek mechaniczny, który łyka sztyfty do 5,6 mm średnicy, czyli poradzi sobie także z węglem, ołówkiem, sepią, sangwiną i zapewne czymś jeszcze, o czym nie mam zielonego pojęcia (ale może wiedzą ci, którzy rozrywają się kolorowankami dla dorosłych). Ołówek to dobro i piękno.

Oczywiście chętnie przygarnę inspiracje i przydasie od Was.

Komentarz “Inspiracje i przydasie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *