1500 dobrych rad, które wsadźcie sobie gdzieś, czyli co ja ci na to poradzę

Kilka dni temu zobaczyłam komentarz u koleżanki, która wylądowała z dzieckiem w szpitalu. Jedna z komentujących wzniosła się na wyżyny współczucia, pisząc „zalecam leżenie do góry brzuchem, bo jest zupełnie niekontuzjogenne” (znacie to: potykacie się, już dotykacie gleby, a ktoś życzliwie wam radzi „Uważaj!”). Rację ma Amy Alkon *, że współczesna rozmowa polega głównie na czekaniu.