Teatrzyk Rodzina Patologiczna. Kochanek

Teatrzyk Rodzina Patologiczna

przedstawia

kochanka

(Nasz stary kot jest chory. W poszukiwaniu jakiegoś izolatorium zaszył się w mojej szafie, gdzie odpoczywa)

Córka (zagląda do mojego pokoju. Patrzy na uchylone drzwi od szafy i mówi z satysfakcją): – Nie masz kochanka w szafie, to masz chociaż kota?

Ja: – No, niestety. Z drugiej strony w ten pierdolnik wstyd zaprosić nawet sprzątaczkę.

Córka: – Wiesz, może też by bałaganił?

Ja: – W moim wieku niepotrzebny mi jakiś flejtuch z wydziału leśnego, który by w mojej lodówce trzymał martwe wiewiórki.

Córka: – A kto powiedział, że to by musiał być twój kochanek?!

logo_małe

Ilustracja otwierająca: Wiewiórka, zanim trafiła do lodówki w męskim akademiku wydziału leśnego SGGW /Das gemeine Eichhorn, Sciurus vulgaris/ (von Reider & Hahn 1832)

5 Komentarze: “Teatrzyk Rodzina Patologiczna. Kochanek

  1. Jak ma przyjść do mnie sprzątaczka to ja staram się ogarnąć jakoś dom, bo mi wstyd przed drugą kobietą. Mąż puka się w głowę. Jakoś facetom nie jest wstyd. Ciebie, Laura, nigdy bym o to nie posądzała, że może Ci być wstyd bałaganu. Najwyraźniej w głowie mam wyidealizowany Twój obraz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *