Dzisiaj obiecany wpis o tym, jak używam swojego notesu. Powiedzmy sobie szczerze, otwarcie, nie unikając ryzyka: Bullet Journale, które można obejrzeć w sieci, są tak ozdobne, że mój to chyba jest dalekim krewnym BuJo. A może jest to, po prostu, męski notes…? Tak jak pisałam W TYM WPISIE: nadeszła wiekopomna chwila, kiedy to skonstatowałam, że
Autor: Laura Bakalarska
BuJo, czyli Bullet Journal
BuJo to nie jest określenie huśtawki w dziecięcym narzeczu, ale skrót od Bullet Journal. Bullet – to znacznik, a bullet journalling to na dobrą sprawę system list To Do (rzeczy do zrobienia). Autorem systemu jest Ryder Carroll. Carroll jako dziecko miał problemy z koncentracją uwagi, czemu prawdopodobnie nie sprzyjał fakt, że to amerykańskie dziecko chodziło
Śledzie na oko
Należę do tych nieszczęśliwych ludzi, którzy koło dwunastej w południe zaczynają się niespokojnie kręcić. Koło pierwszej już wiedzą, że są głodni i – jeśli nie zjedzą obiadu – o pierwszej robią się wściekli. Z tego powodu oraz dlatego, że dokładne przepisy są dla mięczaków, jeśli już muszę, gotuję na oko. Niestety, obiady mają to do
