Jak kto chce komu na źle, to go wychodzi na sam

Dawno temu, w zamierzchłej komunie, krążył dowcip o tym, jak to Czukczę przyjmowano do partii. Przewodniczący komisji pyta Czukczę, co wie na temat partii komunistycznej. No więc nic nie wie. A co może powiedzieć na temat trzech źródeł marksizmu? A nic nie może. Nie słyszał. A to może słyszał coś o towarzyszu Stalinie? Nic nie

Kłam, kłam – będziesz ładniejsza

W istocie kłamstwo jest to szkaradna przywara. Toć jesteśmy ludźmi i stykamy się z drugimi za pomocą słowa – pisał Montaigne w esejach. Są jednak zawody, w których żeby być dobrym, należy się czasem minąć z prawdą. Kariera dyplomaty-weredyka byłaby bardzo krótka. W życiu towarzyskim kłamstwo również bywa koniecznością, bo mało kto (poza nastolatkami) ma

Zaklnij, jak prawdziwa lady

Kiedy zaczynałam pracę w „Filipince” wymyśliłam konkurs, który nazwałam „Wejścia i odzywy”. Zbierałam w nim elementy gwary młodzieżowej, a tak się złożyło, że wtedy akurat nie były to wyłącznie pojedyncze słowa, ale pewne całości – coś w rodzaju żetonów na każdą okazję. Działo się to tuż po odwołaniu stanu wojennego; cenzura miała się znakomicie i