Naprawdę nie chcesz tych książek?

Dla mnie sprawa jest prosta. Książka jest przedmiotem. I należy się z nią obchodzić tak, jak z każdym innym przedmiotem – z szacunkiem. Ale nabożny stosunek do przemielonej pulpy drzewnej wydaje mi się przesadą. Spotkałam się też ze stwierdzeniami w rodzaju „Książka zawiera cząstkę autora i jakiś jego przekaz”. Na pewno. Ale nie jest to też

Chlast! w mordę Samsona

Praca w grupach to przekleństwo współczesnego nauczania. Uczy głównie wiszenia innym u gardła i obijania się. Obeszłoby się bez niego, gdyby od najmłodszych lat dzieci razem śpiewały. Tymczasem mamy „pracujących w grupach” solistów, którzy nie wiedzą, że „Bóg się rodzi” to polonez i nie znają wszystkich zwrotek hymnu.   Przynajmniej raz w miesiącu widzę taką scenę. Grupa turystów

Latający dywan psich kup

Dzisiaj, sprzątając po swoim psie, wdepnęłam w gówno cudzego psa. To się zdarza statystycznie dwa razy w tygodniu. Jeśli ktoś sądzi, że będę walić w niesprzątających psiarzy – jest w błędzie. Nie mam do nich pretensji. W nocy, w oświetleniu, którego na dobrą sprawę nie ma wcale, spośród zwałów liści, które są grabione przez miasto